Zapisz się na naszego newsletter i dowiaduj się pierwszy o naszych wyjazdach!
Pomyślnie dodano Twój adres mailowy do naszej listy subskrybentów.
info@gdzienaweekend.pl

Islandia to dziwny kraj. Tutaj w codziennej egzystencji nie przeszkadzają trwające pół roku ciemności, ale obecność elfów jest wystarczającym powodem, aby – wyrokiem sądu – zrezygnować z budowy autostrady 🙂
Zapraszamy na pierwszą w 2026 roku edycję naszej niesamowitej wyprawy na Islandię! To klasyczny program w nowej odsłonie – tym razem będziemy poruszać się autokarem lub busem (zamiast samochodami), dzięki czemu wszyscy uczestnicy będą mogli w pełni cieszyć się widokami i urokami tej niezwykłej wyspy. 🙂
W planach mamy m.in polowanie na zorzę polarną, spektakularny i jedyny na świecie pokaz lawy na żywo, a nawet spacer na Reynisfjara Beach, czyli czarnej plaży oraz wiele, wiele innych miejsc. Jedno jest pewne – atrakcji o trudnych do wymówienia nazwach z pewnością nie zabraknie! 😉
Podczas wyjazdu odwiedzimy fascynujący pokaz lavy na żywo w Víkurbraut, jedyne miejsce na świecie, gdzie można zobaczyć prawdziwą, płynącą lawę w kontrolowanych warunkach! To ekscytujące doświadczenie pozwala poczuć ciepło lawy z bliska i zrozumieć siły natury, które ukształtowały Islandię. Pokaz trwa około 45–60 minut i obejmuje wprowadzenie z anglojęzycznym przewodnikiem, który wyjaśnia procesy wulkaniczne i geologię Islandii. To wyjątkowa okazja, by zobaczyć potęgę wulkanów w bezpieczny i widowiskowy sposób!
Wyjazd przeznaczony jest dla każdego zainteresowanego odkryciem niesamowitej Islandii. Podczas wyprawy będziemy poruszać się busem lub autokarem. Nie wymagana jest specjalna kondycja, ale wyjazd jest dość intensywny pod względem przemieszczania się i zwiedzania, o czym warto pamiętać.
Islandia jest tak cudowna, że zorganizowanie tego wyjazdu wyłącznie na weekend byłoby marnotrawstwem. Wylot z Warszawy zaplanowaliśmy na 18.02.2026 (środa wieczorem), powrót 23.02.2026 (poniedziałek rano około 5:45), dzięki czemu spędzimy na miejscu całe 4 dni, a wystarczą nam do tego tylko 2 dni urlopu (ewentualnie 3 jeśli chcesz odpocząć w poniedziałek 🙂 )!
Przelot
Na Islandię lecimy samolotem linii Wizzair. Wylatujemy z Warszawy do Reykjaviku w środę wieczorem, 18.02.2026, z lotniska Chopina. Wracamy w poniedziałek rano, 23.02.2026, tą samą trasą. Szczegóły lotu w sekcji Przelot poniżej.
Transport
Po wyspie będziemy poruszać się wynajętym busem lub autokarem. Dzienne przejazdy to około 4-5 godzin (trzeciego dnia ponad 6 godzin), ale podczas tras będziemy się zatrzymywać, żeby odwiedzać zaplanowane dla Was atrakcje – będzie co oglądać! 😉
Noclegi
W ciągu wyjazdu śpimy w domkach /apartamentach / hostelach, w pokojach 2, 3 i 4-osobowych, możliwe łóżka podwójne i piętrowe, łazienki często wspólne, w domkach spanie również w salonie. Co ważne, codziennie w innym miejscu, ale to wszystko po to, aby nie marnować czasu na długie przejazdy. Dzięki temu zobaczymy więcej atrakcji tej magicznej wyspy!
Obiekty, w którym będziemy nocować wyposażone są w pościel i ręczniki. W pierwszym noclegu czekać nas będzie śniadanie, natomiast prowiant na drogę, obiadokolacje oraz pozostałe śniadania będziemy przygotowywać wspólnie własnymi siłami 🙂 Zazwyczaj miejsca, w których będziemy nocować dysponują kuchnią. Będziemy też wspólnie robić zakupy w okolicznych sklepach.
Przelot Warszawa-Reykjavík-Warszawa nie jest wliczony w cenę i trzeba go nabyć we własnym zakresie.
Godziny przelotów
Wylot: Warszawa WAW, środa, 18 lutego 2026, 20:40 › 00:15
Powrót: Reykjavík KEF, poniedziałek, 23 lutego 2026, 00:55 › 05:45
Przewoźnik: WIZZAIR
Ceny przelotów
Aktualna cena:
658 zł WIZZAIR (stan na 7.11.2025) – cena bez bagażu rejestrowanego, tylko bagaż podręczny.
Uwaga – ceny biletów wciąż się zmieniają (zarówno w górę jak i w dół) – nie działa tu reguła im wcześniej tym lepiej, więc po otrzymaniu potwierdzenia, że można kupować bilety polecamy regularnie sprawdzać ceny. Przy odrobinie szczęścia można czasem upolować bilety w cenie około 400 zł w dwie strony.
Sugerujemy nie sprawdzać cen bezpośrednio na stronie Wizzair, a poprzez pośredników (np. skyscanner.pl) – Wizzair bada zainteresowanie i na tej podstawie winduje ceny.
Zakup biletów
Jeśli potrzebujesz pomocy przy zakupie biletów skontaktuj się z nami na kontakt@gdzienaweekend.pl a chętnie pomożemy 🙂
Wyjeżdżamy na Islandię.
WALUTA
Obowiązującą walutą jest korona islandzka (ISK) – 100 koron= ok 3,00 zł. Karty płatnicze i kredytowe są powszechnie akceptowalne, a bankomaty dostępne 24 godziny na dobę. Tylko w nielicznych bankach możliwa jest wymiana złotówek, dlatego zakupu waluty najkorzystniej dokonać jeszcze w Polsce.
CENY
Ceny praktycznie wszystkich produktów spożywczych w Islandii są zdecydowanie wyższe niż w Polsce. Różnice w zależności od produktu wahają się od około 30% do nawet 150%-200%. Najniższe ceny znajdziemy w popularnych supermarketach takich jak: Bonus, Krónan oraz Nettó. Warto w tym miejscu podkreślić, że supermarkety poza Reykjavíkiem nie należą do bardzo dużych i wybór produktów jest w nich ograniczony.
ROAMING
Będąc na Islandii nie powinniśmy ponosić dodatkowych kosztów związanych z odbieraniem połączeń, wysyłaniem wiadomości SMS/MMS czy transferem danych. Warto to jednak sprawdzić u swojego operatora.
WTYCZKI ELEKTRYCZNE I NAPIĘCIE
Takie jak w Polsce. Niespodzianką mogą być gniazdka w niektórych hotelach i pensjonatach. Gniazdka te przystosowane są do specjalnych, płaskich wtyczek. Niestety, żadne polskie wtyczki, zarówno te płaskie, jak i okrągłe, nie pasują do tych gniazdek. Jednak, w większości tych miejsc, dostępne są na życzenie przejściówki, które pozwalają na podłączenie naszych urządzeń do islandzkich gniazdek. Na Islandii spotkamy też standardowe, znane nam gniazdka, do których nie będą potrzebne żadne przejściówki.
WIZA, PRZEPISY WJAZDOWE
Obywatele polscy mogą wjechać na terytorium Islandii po okazaniu ważnego dowodu osobistego. Musi on znajdować się w dobrym stanie technicznym, aby nie było żadnych problemów z identyfikacją osoby. Przy pobycie do 90 dni nie są wymagane żadne dodatkowe formalności.
OPIEKA MEDYCZNA
Choć Islandia nie należy do Unii Europejskiej, jej teren obejmuje jednak swym zasięgiem Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Ten wydawany przez Narodowy Fundusz Zdrowia dokument uprawnia do korzystania z opieki zdrowotnej danego kraju na takich samych zasadach, jakie dotyczą jego mieszkańców. Na Islandii jednak sprawa się komplikuje, ponieważ obowiązuje tam szeroki system dopłat do leczenia, któremu poddani są zarówno Islandczycy, jak i przyjezdni wyposażeni w kartę EKUZ.
Podczas naszego wyjazdu zalecamy zabrać ze sobą:
Fizyczny dowód osobisty lub paszport
Ciepłe i wygodne ubrania (bielizna termiczna, ciepłą piżamę i skarpety — większość wyprawy będziemy spędzać na zewnątrz, podziwiając islandzką przyrodę)
Kurtkę przeciwdeszczową, szalik, czapkę i rękawiczki
Krem ochronny na wiatr i pomadka do ust
Termos lub chociaż kubek termiczny
Wygodne, wodoodporne buty przystosowane również do chodzenia po śniegu, bo tego na Islandii nie brakuje. W planach mamy również odwiedzenie lodowców, więc adidasy się nie sprawdzą 🙂
Kartę płatniczą/kredytową (najpopularniejsza forma płatności na wyspie)
Zakupy jedzeniowe z Polski wedle uznania (będziemy zaopatrywać się w lokalnych marketach)
Trochę gotówki warto ze sobą mieć 😉
Dużą kartę pamięci – przywieziecie ze sobą gigabajty zdjęć – fotografowaniu nie można się oprzeć
Bez względu na to, czy o podróży na Islandię marzyłeś od lat, na ekranie telefonu masz zdjęcie zorzy polarnej, a w pokoju fototapetę z panoramą Reykjaviku, czy jesteś szalonym weekendowym podróżnikiem, który w tej sekundzie poczuł zew Islandzkiej przygody – zapisuj się śmiało. Nieważne, czy chcesz jechać z kimś najbliższym, grupką znajomych, czy sam – dla każdego znajdzie się miejsce. Jesteśmy przekonani, że już na lotnisku zapomnisz o tym, że podróżujesz samodzielnie i zostaniesz przyjęty z otwartymi ramionami do ekipy szaleńców podczas naszej zimowej wyprawy na Islandię! 😊
W ciągu wyjazdu śpimy w domkach/ apartamentach / hostelach (w pokojach 2, 3 i 4-osobowych, możliwe łóżka podwójne i piętrowe, łazienki często wspólne, w domkach możliwe spanie również w salonie). Co ważne, codziennie w innym miejscu, ale to wszystko po to, aby nie marnować czasu na długie przejazdy. Dzięki temu zobaczymy więcej atrakcji tej magicznej wyspy!
Obiekty, w którym będziemy nocować wyposażone są w pościel i ręczniki. W pierwszym noclegu czekać na nas będzie śniadanie, natomiast prowiant na drogę, obiadokolacje oraz pozostałe śniadania będziemy przygotowywać wspólnie własnymi siłami 🙂 Zazwyczaj miejsca, w których będziemy nocować dysponują kuchnią. Będziemy też wspólnie robić zakupy w okolicznych sklepach.
Naszą islandzką przygodę rozpoczynamy w środę wieczorem, 18 lutego 2026, w hali odlotów na lotnisku Chopina (szczegóły wylotu w sekcji Podstawowe informacje -> Przelot. Na Islandii lądujemy po północy. Zaraz po wylądowaniu odbierzemy bagaże i udamy się do wynajętego dla naszej grupy busa/autokaru, którym pojedziemy do naszego noclegu zlokalizowanego w okolicy lotniska.
Po śniadaniu i wykwaterowaniu wyruszymy na pierwszy dzień naszej przygody! Na początek zajrzymy do lokalnego sklepu Kronan, by uzupełnić zapasy i przygotować się na dalszą drogę.
Po zakupach ruszymy w podróż na… inny kontynent! Tak, tak – nie mylimy się. Naszym pierwszym przystankiem będzie most Miðlína, zawieszony pomiędzy Europą a Ameryką Północną. To właśnie tutaj Islandia dosłownie „pęka” na dwie części! Spokojnie – proces ten jest bardzo powolny (około 2,5 cm rocznie) i nic nam nie grozi 🙂 Most znajduje się dokładnie w miejscu, gdzie widać szczelinę pomiędzy płytą europejską a północnoamerykańską.
Później pojedziemy do Gunnuhver – bardzo aktywnego obszaru geotermalnego, skąd wydobywają się nieustannie kłęby pary wodnej. Ciepłej, duszącej i śmierdzącej 🙂 Na Islandii ponad 80% mieszkańców twierdzi, że na wyspie mogą mieszkać elfy, w związku z tym nie dziwi fakt, że nazwy lokalnych atrakcji często wywodzą się z baśniowych opowieści. Nazwa Gunnuhver pochodzi od złego ducha kobiety Gudrun, która za życia została uwięziona w gorących źródłach przez księdza 400 lat temu. Źródło faktycznie jest gorące – temperatura przekracza 300 stopni Celsjusza!
Po tej gorącej wizycie – jeśli pogoda pozwoli – pojedziemy ochłonąć do latarni morskiej Valahnúkamöl. Z punktu widokowego nad oceanem często można dostrzec orki, a nawet wieloryby! 🐳 🐳 Może i nam dopisze szczęście!
Po południu podjedziemy obejrzeć najbardziej znane baseny termalne Islandii – czyli Blue Lagoon, a przynajmniej spróbujemy, bo ze względu na ostatnią aktywność wulkaniczną baseny te bywają okresowo zamykane. Sam ich wygląd robi niezwykłe wrażenie, a kolor wody… zobaczycie sami 😉 Gorących oparów ziemi to jeszcze nie koniec! Po termalnych basenach przyjdzie czas na kolejną strefę geotermalną. Tym razem odwiedzimy Krysuvik, gdzie pospacerujemy wśród gotujących się rozlewisk.
Po dniu pełnym atrakcji i wrażeń dotrzemy do miejsca noclegu, by się rozpakować, zjeść i wspólnie zintegrować. Ale jeśli myślicie, że to koniec przygód – jesteście w błędzie! Po zmroku zabierzemy aparaty i poprosimy islandzkie elfy o sprzyjającą aurę oraz odrobinę szczęścia – może już pierwszego wieczoru uda nam się „ustrzelić” zorzę polarną!
To będzie kolejny dzień wypakowany islandzkimi atrakcjami! Na dobry początek pojedziemy do wodospadu Seljalandfoss. Jest wysoki na 65 metrów (aż 14 metrów więcej niż popularny na całym świecie wodospad Niagara!). W lecie można go obejść także od drugiej (tylnej) strony. Natomiast w zimie największe wrażenie robią jego zamarznięte boki — takie rzeczy tylko w bajkach lub na Islandii 😉 To nie koniec wodospadów na dziś. Kolejnym, który odwiedzimy jest wodospad Skógafoss. Jeden z największych islandzkich wodospadów. Jego całkowita wysokość to 62 metry przy szerokości równej 15 metrów. Strumienie wody z wodospadu uderzają w ziemię z olbrzymią siła, w efekcie czego bezustannie w powietrzu unosi się olbrzymia wodna mgiełka. Później szybka wizyta w sklepie z pamiątkami i dalsza moc atrakcji. Pojedziemy na plażę. Czarną plażę. Podobno najbardziej zachwycającą na Islandii. Reynisfjara Beach, bo o niej mowa, zachwyca nie tylko swą barwą. Zaskoczą Was na niej także niesamowite formacje skalne oraz roztaczający się z niej spektakularny widok. Tak, wiemy – ciągle mówimy Wam o spektakularnych widokach, ale Islandia właśnie taka jest. CU-DO-WNA! 😊 Kolejną atrakcją tego dnia będzie fascynujący pokaz lawy na żywo w Vík – jedyne takie wydarzenie na świecie! W bezpiecznych, kontrolowanych warunkach zobaczymy, jak rozgrzana do 1100°C lawa wylewa się tuż przed nami, ukazując potęgę wulkanicznych procesów. Lawa pochodzi bezpośrednio z islandzkich wulkanów, co czyni to doświadczenie jeszcze bardziej autentycznym. To unikalne, nagradzane widowisko pozwoli nam poczuć siłę wulkanów i odkryć tajemnice geologii w niezapomniany sposób! Przed dotarciem do hotelu odwiedzimy jeszcze jedno niezwykłe miejsce – Kanion Fjarðarárgljúfur. Jego nazwę tłumaczy się jako „kanion rzeki piór”, a samo miejsce jest jednym z najbardziej malowniczych kanionów Islandii 😉 Po tych wszystkich magicznych widokach i długich spacerach skończymy dzień w przytulnym pensjonacie.
Ten dzień spędzimy wśród lodu! Najpierw wybierzemy się w malowniczą podróż do Laguny Jokulsarlon – jest to jeden z islandzkich „cudów natury”, których na próżno szukać w naszym kraju. Jeśli do tej pory jeszcze Cię nie zamurowało, to widok laguny na pewno to zmieni. Będziemy mogli poczuć się jak na Antarktydzie – choć w rzeczywistości staniemy nad jeziorem powstającym z topniejącego lodowca Vatnajökull. Po tafli wody dryfować będą lodowe kry, a w tle zobaczymy jęzor lodowca przybierający ciemne, wulkaniczne barwy z delikatnymi refleksami błękitu. Na własne oczy przekonamy się, ile odcieni może mieć lód – od głębokiego niebieskiego, przez śnieżną biel, aż po przezroczyste bryły przypominające szkło. Ależ tam jest pięknie!
Nieopodal laguny znajduje się słynna Diamond Beach – plaża o czarnym, wulkanicznym piasku, pokryta tysiącami większych i mniejszych kawałków lodu, które w słońcu lśnią niczym prawdziwe diamenty. Każda fala wyrzuca tu nowe lodowe bryły, więc za każdym razem krajobraz wygląda inaczej. Ciemny piasek, błękit oceanu i przezroczysty lód tworzą razem bajkowy kontrast, którego nie da się zapomnieć. Warto zabrać spore karty pamięci – będzie co fotografować! 🙂
Następnie udamy się do jęzora lodowca Svínafellsjökull, którego potęga i barwy z pewnością nas zachwycą. Zatrzymamy się tam na chwilę zobaczyć z bliska surowe piękno islandzkiej natury, złapać oddech i nacieszyć się ciszą. Po dniu pełnym wrażeń zrobimy jeszcze przerwę na zakupy, a następnie udamy się do miejsca noclegu, by odpocząć po tej lodowej przygodzie i polować na zorzę polarną 🙂
To będzie nasz ostatni dzień na Islandii i upłynie nam pod znakiem „wody”. Na start Gulfoss, czyli najsłynniejszy wodospad na całej Islandii. Dlaczego jest taki popularny? Gullfoss składa się z dwóch imponujących kaskad — w każdej sekundzie przepływa tu blisko 400 metrów sześciennych wody. Stworzono malownicze ścieżki oraz liczne platformy widokowe, z których można podziwiać spadające z impetem ogromne masy wody. Gullfoss nazywany jest złotym wodospadem, a nazwę tę zawdzięcza rozpryskującej się w świetle słońca na skałach złocistej wodzie. Następny przystanek – Geysir. Tak, tak – skojarzenie z gejzerem jest prawidłowe. Geysir to umowny ojciec wszystkich gejzerów — to właśnie Geysir jako jeden z pierwszych pojawił się w literaturze opisującej to niecodzienne zjawisko, i to od niego wywodzi się termin gejzer. Co prawda jest już nieaktywny, ale w jego najbliższej okolicy znajduje się kilka wciąż działających gejzerów. Thingvellir (Þingvellir — Równina Zgromadzenia), to kolejne malownicze miejsce, które odwiedzimy. Poza walorami estetycznymi, jak chyba wszystko na Islandii 😉 ma ona również bardzo ważne znaczenie historyczne. To właśnie tutaj w 930 roku po raz pierwszy zebrał się islandzki parlament Althing, który uważany jest za najstarszą tego typu instytucję w dziejach nowożytnej Europy. Tradycja zebrań w Thingvellir kultywowana jest po dziś dzień, kiedy to w największe święta narodowe parlament zbiera się właśnie tutaj, a nie w Reykjaviku. Może i Wy zwołacie walne zgromadzenie postanawiające, że JESZCZE NIE WRACAMY DO POLSKI 😉
Później wrócimy do cywilizacji, czyli stolicy Islandii – Reykjawiku. Zobaczymy Operę Harpa, która otrzymała europejską nagrodę Miesa van der Rohe w kategorii współczesnej architektury. Budynek wygląda naprawdę niesamowicie, a największe wrażenie robią szklane, kolorowe ściany. Później spacerem przejdziemy do centrum pod kościół Hallgrimskirkja. Tam będzie czas wolny na samodzielne zwiedzanie miasta. Wieczorem pojedziemy na lotnisko i z tysiącem zdjęć i milionem wspomnień wrócimy do Warszawy.
Uwaga:
1. Plan wyjazdu jest ramowy – zakres zwiedzanych atrakcji oraz godziny mogą ulec zmianie.
2. Forma realizacji planu jest zależna od aktualnych przepisów.
3. Wyjazd odbywa się niezależnie od warunków pogodowych, które nie są podstawą do bezkosztowej rezygnacji. W przypadku gdy warunki pogodowe uniemożliwią realizację programu zaproponujemy program alternatywny.
Jeśli masz wątpliwości czy się z nami wybrać zobacz relacje zadowolonych podróżników z poprzedniego takiego wyjazdu!
Dziękuję za organizację wspaniałej wyprawy! Pilotka Joanna jest wspaniała! Grupa trafiła się wspaniała i zdyscyplinowana. Choć czasem chciało się zostać dłużej w jakimś miejscu, wszyscy byli na czas, a to chyba podstawa wspólnego podróżowania w grupie. Kierowcy pewni i sprawni, bezpiecznie nas dowieźli wszędzie, a program był napięty, napakowany, mnóstwo wrażeń. Spełnienie marzenia o Islandii! Wisienką na torcie była zorza, którą zobaczyliśmy tuż przed odlotem, w podróży z Rejkiaviku do Keflaviku.
Cześć, super, niesamowita przygoda wszystko super Asia super organizowała wszystko 👍🥰jestem zachwycona.
Aby się zapisać na Islandia – elfy, polowanie na zorzę i pokaz lawy na żywo! prosimy o wypełnienie poniższego formularza. Jeśli formularz jest aktywny oznacza to, że miejsca są dostępne i można się zapisać. Po wysłaniu zgłoszenia na podanego maila wyślemy dane do wpłaty zaliczki.
Uwaga – wyjazd odbędzie się przy min. 15 uczestnikach. Prosimy po rejestracji i wpłacie zaliczki o wstrzymanie się z zakupem biletów do czasu potwierdzenia wyjazdu.
